|
Bo trzeba byłoby położyć 2,46 km gazociągu przez pola! A to dla gazowni jest ponoć nieopłacalne.
Z wiarygodnego źródła otrzymałem informację, że sąsiednia wioska została zgazyfikowana (w tym celu położono około 7 km gazociągu), mimo że do gazowni nie dotarł wcześniej ani jeden wniosek na przyłączenie do sieci.
Podsumowując temat: Tak to nie działa!
Ekologia nie jest tylko tematem indywidualnego człowieka, który zamierza coś zmienić. A skoro PSG uważa, ze powinna ignorować zapotrzebowanie klienta indywidualnego, to nie ma samemu się co wysilać, aby próbować poprawić klimat. Trzeba po prostu zrozumieć, że ekologia w tym kraju, jak to określiła gazownia, „nie spełnia warunków ekonomicznych” i tyle!
Bo jak inaczej uzasadnić koszt ocieplenia budynku, zakupu pompy ciepła, instalacji fotowoltaiki? I na czyją korzyść? Sąsiada, który będzie miał czyściejsze powietrze? Gminy, aby uważała, że jest ekologiczną czy Polski, która bezskutecznie próbuje zapewnić obywatelom zdrowy klimat? A udział gminy w tym przedsięwzięciu jest obecnie znikomy!
A skoro dużej firmie jak PSG po istalacji 2,4 km gazociągu może grozić upadłość, to dlaczego JA z własnej kieszeni mam innym finansować lepsze warunki życia w moim (i nie tylko) otoczeniu?
Jak się dowiedziałem, na wsparcie bądź pomoc gminy Prószków nie ma co liczyć, bo władze gminy nie przewidują wydatków w tym celu, a ochrona środowiska to widocznie tylko jakaś głupia gadka!
Tak poza tym: Burmistrz gminy na rozmowę w tym dla niego widocznie nieciekawym i niewygodnym temacie nie miał czasu!
Dlatego pozostaje nam aktywnie praktykować jedyną opłacalną ekologię, mianowicie:
|